O tym, jak mocno trzeba wierzyć, aby nasze marzenia się spełniały cz.I

Nie jest już żadną tajemnicą, że jednym z największych marzeń założycielki Yorokobi no kōen, jest wyjazd do Japonii na profesjonalny kurs kitsuke* (bycie samoukiem jest fajne, ale zdobywanie wiedzy pod okiem shihan*, jeszcze fajniejsze)… Ale jak to z marzeniami bywa, nie zawsze udaje się je od razu spełnić w takiej formie w jakiej były zakładane… Z przyczyn różnych, wyjazd do Japonii musiał zostać przełożony na przyszły rok… Ale mamy niepodważalny dowód na to, że jak się czegoś pragnie, to (parafrazując klasyka) cały świat potajemnie sprzysięga się, aby pomóc nam w urzeczywistnieniu naszych marzeń 🙂

Tym razem w roli „potajemnie sprzysięgającego się świata” wystąpił Janusz Surma z Fundacji Umemi*, który zaprosił Yorokobi no kōen do współpracy w ramach oprawy artystycznej podczas wizyty  członków rodziny Ogasawara*.

O co tyle hałasu? – spyta ktoś postronny.
Może o to, że nie byle jaką nagrodą za naszą wytężoną pracę i naukę w dziedzinie kitsuke, było:
– spotkanie członków jednego z najstarszych rodów w Japonii (1187 r. n.e.),
– poznanie głowy rodu Ogasawara – Pana Kiyomoto Ogasawara,
– poznanie podstawowych zasad reihoh, czyli, w wielkim skrócie, zasad zachowania i etykiety,
– poznanie matki głowy rodu Ogasawara – Pani Junko Ogasawara,
– , a wreszcie udział w dwóch, prawie prywatnych sesjach: z Panem Ogasawara – poznając techniki prawidłowego oddychania oraz ukłonów oraz z Panią Ogasawara w trakcie krótkiej lekcji kitsuke (, jak tylko uda się nam opanować technikę, wrzucimy film potwierdzający nasze wcześniejsze „badania” nad tematem zawiłości nagoya obi musubi kontra długość pasa, kontra obwód talii obwiązywanej osoby 😉 )

Dlatego jeszcze raz Ynk składa ogromne podziękowania:
Fundacji Umemi, Januszowi Surmie, Witoldowi Rychłowskiemu, Emilii Iwaniuk, Aleksandrze Salamon oraz Emily Kitabatake za stworzenie niepowtarzalnej okazji do spełnienia części naszych marzeń 🙂

Aleksandrze i Emily należą się jeszcze podwójne podziękowania za to, że w Krakowie i Warszawie, pomimo lejącego się z nieba i ziemi żaru oraz 34C w cieniu, godnie prezentowały kimona Yorokobi no kōen wspierając Panią Junko Ogasawara w warsztatach ozdobnego pakowania prezentów 🙂

Tym czasem, kilka zdjęć z „objazdowej” podróży Ynk z Rodem Ogasawara,  w Krakowie, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha oraz Warszawie, Służewski Dom Kultury (więcej znajdziecie na naszym fanpage’u: https://www.facebook.com/427485477323395/photos/?tab=album&album_id=1103209646417638 ):

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Zdjęcia: Copyright©2016 Yorokobi no kōen, Copyright©2016 Emilia Iwaniuk/Fundacja Umemi, Copyright©2016 Ireneusz Rek/BLUEPHOTO/Kraków, Copyright©2016 Bogdan Mytnik/Warszawa

**********************************************************************

Słowniczek:
kitsuke – w wolnym tłumaczeniu „sztuka nakładania kimon”,
shihan – nauczyciel, w kitsuke nie ma kogoś takiego jak mistrz, czyli sensei,
Fundacja Umemi: http://umemi.pl/
Ogasawara, Ogasawara – Ryū, Ogasawara Kiyomoto, Ogasawara Junko:http://umemi.pl/?page_id=454
reihoh – etykieta, zasady zachowania, itp.
nagoya obi – rodzaj pasa
musubi – wiązanie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s